Konstancin, 9.08.08
Fugitive Pieces divx
Wierzę, że w życiu nie ma przypadków. Niedawno poznałam (przy kościele) dziewczynę, z którą zaprzyjaźniłam się od samego początku. Po rozmowie okazało się, że jest katechetką, ma na imię Lucynka. Właśnie ona zaproponowała mi wyjazd na rekolekcje z Ojcem Josephem Billem. Niestety właśnie okazało się, że Ojciec Bill zmarł i nie wiadomo czy rekolekcje w ogóle się odbędą, czy będzie miał kto je poprowadzić. Gdy dowiedziałyśmy się, że poprowadzi je Ojciec Antoni, to zapisałyśmy się i przyjechałyśmy do Konstancina – Jeziornej.
Więcej »

Od dawna w moim sercu było ogromne pragnienie, aby uczestniczyć w rekolekcjach. Bardzo potrzebowałam i pragnęłam uzdrowienia duchowego i oczyszczenia po moich trudnych doświadczeniach: kryzysie duchowym, uzależnieniu od wróżbiarstwa, cierpieniach zadanych przez najbliższych, odczuwanym przeze mnie niezrozumieniu i upokorzeniu, braku miłości, a w konsekwencji cierpieniu fizycznym objawiającym się m.in. bezwładem nóg, przewlekłą alergią (częste ataki duszności), bezsennością, lękami, brakiem chęci do życia, aż w końcu odczuwaną ciemnością i niepokojem. Mam za sobą nieudany związek małżeński (mąż odepchnął mnie w ciężkim dla mnie okresie, kiedy straciłam pracę), trudny czas, gdy dowiedziałam się o chorobie mamy, potem taty, kłopotach brata.
Więcej »

Witam nazywam się Daniel.
Byłem uczestnikiem rekolekcji O. Billa w lipcu 2007 w Otwocku. Już w pierwszy dzień rekolekcji zauważyłem, że od O. Billa bije wielka miłość i dobroć, że jest on człowiekiem który ma wielką moc Bożą. Z każdym dniem stawał się on co raz wspanialszy w moich oczach. W ostatnich dniach rekolekcji, gdy juz widziałem jak wyrzucał złe duchy z dusz ludzkich i pomagał innym ludziom, stwierdziłem że też go poproszę o pomoc. Od 2 lat szukałem pracy w kierunku który studiuję, i nigdzie nie mogłem jej znaleźć.
Więcej »

Otwock 2005,
What Just Happened? trailer
Boot Camp move
The Burrowers video
Evita psp
Primeval move
„Niech będzie Bóg uwielbiony za wszelkie cuda jakie czyni w naszym życiu, za to, że czyni nas bardziej szczęśliwymi niż my pragniemy, niż my sobie to wyobrażamy. Daje o wiele więcej i pełniej niż my potrafimy to sobie wyobrazić. O rekolekcjach Ojca Billa słyszałam już wcześniej. W 2005 r. brat zaproponował mi ponownie te rekolekcje. Pamiętam, że nie chciałam jechać. Bałam się prawdy o sobie i swoim życiu. Nie wierzyłam też, że Bóg może je zmienić. W mojej świadomości rekolekcje były dla „słabeuszy”. Ale Pan Bóg nieustannie pukał do mojego serca. Dzisiaj wiem, że to wielka łaska z Jego strony, że mnie odnalazł i o mnie walczył. Moje życie stawało się dla mnie zbyt trudne.
Więcej »
